Blog
06.06.2011
Z zimowych pieleszy wyleciały już pierwsze komary, o czym mogłem boleśnie (a może raczej swędząco) przekonać się na własnej skórze. W zasadzie co roku ja i wszyscy znani mi ludzie (no, prawie wszyscy, niektórych jakoś brzęczące bestie nie kąsają, o czym decyduje nie, jak większość...
