»
Class&Club
Class&Club

Blog - refleksje, kontrowersje, opinie

 
rok
miesiąc
sortuj »
szukaj »

Blog

Blog Class&Club, czyli nasz subiektywny punkt widzenia - wyznania, obserwacje i refleksje na tematy lifestylowe i kulturalne.

Mały wielki konsument

Blog
20.08.2010
Spacerując po mieście rzadko zwracam uwagę na plakaty i reklamy – jest ich wszędzie takie krocie, że nie robią już na nikim wrażenia. No, chyba że są szokujące lub oryginalne. Albo piękne. Dwie akurat były. Wzrok przyciągał błękit morza i przepięknie żółty piasek na jednej z plaż zagranicznego kurortu. Ponad nimi widniała wypisana ogromnymi literami oferta biura. Malutkimi natomiast dopisano gdzieś w rogu, że na dzieci przewidziano sporą zniżkę... I tak pomyślałem: dlaczego dopisek o dzieciach potraktowano tak, hmmm, po macoszemu?

Przeanalizowałem bowiem kilka wypowiedzi znajomych i krewnych, którzy planowali wakacyjne wyjazdy razem ze swymi pociechami. Oni wszyscy planowali je właśnie „pod dzieci”. Choć większość z nas się do tego nie przyznaje lub zwyczajnie tego nie dostrzega, ale na nasze decyzje odnośnie wyjazdu czy kupna czegokolwiek ogromny wpływ mają właśnie najmłodsi. Wyniki przeprowadzonych w tym kierunku badań zresztą to bardzo dobitnie potwierdziły: połowa (dosłownie) decyzji kupna danej marki samochodu czy miejsca wakacyjnego wyjazdu podejmowana jest pod wpływem opinii wyrażanych przez nasze nastoletnie pociechy (w przypadku dzieci poniżej 12 roku życia jest to kilkanaście procent).

O dziwo mali konsumenci są zazwyczaj… bardziej wymagający. Aktywniej spędzają czas, oczekują więc bardziej różnorodnych atrakcji w wakacyjnych kurortach. Nam wystarczy plaża i olejek do opalania, ale one dłużej niż kilkanaście minut przy grzebaniu w piachu nie wytrzymają… Nam wystarczy, by samochód był wygodny i bezpieczny, one chcą, by był „taki jak w reklamie” i by przyjazd nim pod szkołę w celu odebrania po lekcjach nie okazał się obciachem. Okazało się również, że dzieci zwracają większą wagę na markę i prawie zawsze bez wahania wybiorą produkt „z logiem”.

Powoli dociera więc do nas to, co na Zachodzie jest już w zastosowaniu od lat: sporządzając swą ofertę – nieważne, czy dotyczy ona sprzedaży aut czy wycieczki – bierz pod uwagę gust najmłodszych. To zwyczajnie się opłaca. W końcu zadowolone i zajęte czymś pożytecznym dziecko to podstawa udanych wakacji :)